Nasze plusy i minusy

Designed by Freepik

Kilka godzin temu pożegnaliśmy wszyscy rok 2017. Jaki był? My postanowiliśmy przyznać nasze plusy i minusy. Dodalibyście coś?

Plusy:

1. Postawa żużlowców Cash Broker Stal Gorzów i zdobycie brązowego medalu w PGE Ekstralidze. Właściwa decyzja o postawieniu na wychowanków na pozycji juniorów, która zaprocentowała bardzo dobrym rokiem Rafała Karczmarza. Brąz pozostaje lekkim niedosytem, ale przed sezonem medali bralibyśmy w ciemno. Nie zabrakło też indywidualnych sukcesów w postaci MPPK Kasprzaka i Zmarzlika oraz wicemistrzostwa Polski Przemysława Pawlickiego.

2. Powrót szczypiornistów na parkiety pierwszoligowe. Cel minimum, jakim było spokojne utrzymanie, po pierwszych kolejkach przerodził się w walkę o wygranie ligi. Trener Molski zbudował bardzo ciekawą drużynę „walczaków”, którą przyjemnie ogląda się na parkiecie. Zespół z dużym potencjałem, który jak najszybciej powinien pojawić się w Superlidze. Nie można za długo czekać z awansem, bo drugi raz nie zaproszą nas wcale.

3. Postawa koszykarek w końcówce poprzedniego sezonu. Ćwierćfinałowe starcie z CCC Polkowice było powrotem znakomitego basketu do Gorzowa, a mecze akademiczek oglądało się z największa przyjemnością. Ostatni mecz był prawdziwą wisienką na torcie. Szkoda, że bez happy endu. Na uznanie zasługują też juniorki, które w kategorii U-18 po 14 latach zdobyły tytuł Mistrza Polski.

4. Warta Gorzów najpierw wiosną zwyciężyła w klasie okręgowej, a jesienią w czwartej lidze nie przegrała. Niewątpliwie ten rok należy do piłkarzy Warty, którzy na półmetku rywalizacji w czwartej lidze mają 15 punktów przewagi nad kolejnym zespołem i pewnym krokiem zmierzają do trzeciej ligi. Ponadto klub prężnie rozwija Akademię Piłkarską. Plus dla Warty jest jak najbardziej zasłużony.

5. Na pewno wielkim plusem tego roku jest srebro Olgi Michałkiewicz. 23-letnia wioślarka AZS-u AWF Gorzów wsiadła do seniorskiej łódki i wraz z koleżankami wywalczyła drugie miejsce na seniorskich mistrzostwach świata w Sarasocie. To był fantastyczny wyścig, zachwycali się nim komentatorzy, a nowa wicemistrzyni świata w czwórce bez sterniczki staje się numerem jeden w gorzowskich wiosłach. Tym samym Olga wywalczyła pierwszy medal mistrzostw świata dla AZS-u wśród kobiet!

Minusy:

1. Może nie w kategorii minusa, a porażki roku można uznać roztrwonioną przewagę w końcówce półfinałowego meczu ze Spartą Wrocław. Ten mecz musiał się śnić gorzowianom przez kilka następnych dni. Mając dwunastopunktową przewagę przed dwunastym biegiem oraz spotkanie pod kontrolą, nagle zawodnikom z Gorzowa „zabrakło prądu”, a ostatnie cztery gonitwy przegrali 6:18. Dlaczego? Na to pytanie nikt nie potrafił udzielić odpowiedzi. „Nerwy ze Stali” miał trener Dobrucki, a nasi żużlowcy chyba zbyt wcześnie świętowali awansu i zamiast jechać w finale, na pocieszenia zmierzyli się w lubuskich derbach o brąz.

2. Polityka transferowa AZS AJP Gorzów. Po znakomitym sezonie trio Hurt – Talbot – Seekamp, w Gorzowie nie pozostała żadna z koszykarek. Nie od dziś wiadomo, że w sporcie, rządzą finanse, ale pozostawienie choćby jednej zawodniczki powinno być obowiązkiem. Pierwsze dwie grają kolejny znakomity sezon tym razem we Francji, a Nicole wróciła do ligi australijskiej. W obecnym zespole takich zagranicznych gwiazd nie mamy, a kolejnego takiego trio chyba się szybko nie doczekamy. I to także ma wpływ na obecny wynik. Cieszyliśmy się z rywalizacji akademiczek w poprzednim sezonie, a w tym roku patrzymy i zastanawiamy się czy AZS zmieści się w czołowej ósemce, aby wejść do fazy play off.

3. Wielki minus należy się tez włodarzom naszego miasta za sportowe obiekty. Poza stadionem im. Edwarda Jancarza nie mamy się w tym aspekcie czym chwalić. Niestety wciąż słyszymy o hali, stadionie lekkoatletycznym, czy piłkarskim. Niestety sukcesy naszych sportowców nie przekładają się na inwestycje w areny. A szkoda… Mamy nadzieje, że w tym roku obietnice przełożą się na realne działania. Będziemy mocno trzymać kciuki.

Komentarze

1 KOMENTARZ

  1. W 2014 medal mistrzostw świata w wioślarstwie zdobył Zbigniew Schodowski, więc medal Olgi na pewno nie jest pierwszym. Jak już to pierwszym wśród kobiet.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here