Horror na początek roku, ale zwycięski

fot. Radosław Łogusz
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

W pierwszym ligowym spotkaniu Basket Ligi Kobiet po świątecznej przerwie koszykarki InvestInTheWest AZS AJP Gorzów pokonały TS Ostrovia Ostrów 85:81. Liderką akademiczek w tym meczu była Miah Spencer, która zdobyła 19 punktów.

Można było przypuszczać, że powrót na ligowe parkiety po świątecznej przerwie będzie trudnym spotkaniem. Horror w tym meczu mieliśmy na własne życzenia. Początek bardzo dobry w wykonaniu akademiczek. Duża w tym zasługa Miah Spencer, która sama kończyła akcje po wejściu pod kosz lub dogrywała do Carolyn Swords. W szeregach gości od pierwszych minut skutecznie grała Karolina Puss trafiając z dystansu i kończąc akcje 2+1. W końcówce dwa celne strzały z dystansu Moniki Jasnowskiej i po 10. minutach było 29:23. W drugiej kwarcie gra niewiele się zmieniła. Akcje z półdystansu kończyła Pawlak, a po drugiej stronie pod kosz wchodziła nowo pozyskana w Ostrovii Dita Rozenberga. W ostatnich sekundach drugiej kwarty po zbiórce trafiła Paulina Misiek i na przerwę AZS schodził, prowadząc 52:42.

Po przerwie do kosza wstrzeliła się Pawlak, akcje kończyła Spencer. Akademiczki powiększały przewagę i nic nie zapowiadało walki do ostatnich sekund. Prawdziwe kłopoty zaczęły się w połowie trzeciej kwarty, gdy gorzowianki prowadziły już 65:50. Trener Czeczuro wykorzystał fakt, że cztery przewinienia miały Szajtauer, Swords i Rytsikava. Po odgrywaniu na obwód trafiała Katarzyna Motyl, a po wejściach pod kosza akcje kończyła Rozenberga. Przed ostatnią częścią gry prowadziliśmy 71:61. Początek czwartej kwarty należał do Mfoula, która po faulach skutecznie egzekwowała rzuty osobiste. Dwie skutecznie akcje Rozenberg i przewaga stopniała tylko do czterech punktów. Końcówka to prawdziwa woja nerwów. Na punkty Prezelj odpowiedziała Mfoula i było 83:80. Po stracie Prezelj faulowana była Jordan Jones, a na zegarze została 17 sekund. Jones z linii rzutów wolnych trafiła tylko raz, a po zbiórce ani Lewis, ani Rozenberga nie trafiły do kosza. Trener Czeczuro poprosił o czas, ale chwilę później „piłki meczowej” po wejściu pod kosz nie wykorzystała Karolina Puss. W ostatnich sekundach nerwy na wodzy na linii rzutów wolnych utrzymała Annamaria Prezelj i AZS pokonał Ostrovię 85:81.

– Myślę, że każdy widział, iż ten mecz był naprawdę ciężki. Takiego się spodziewaliśmy. Ta końcówka była bardzo nerwowa, ale przepchana przez nas. To jest istotne. Ten mecz musieliśmy wygrać. Na początku musimy myśleć o tym, żeby znaleźć się w ósemce i wiadomo, że jednym z tych zespołów, który będzie nas gonił, jest Ostrów – powiedział trener Dariusz Maciejewski. – Myślę, że mecz podobał się on kibicom. Na pewno było dużo walki i nerwów. Dziewczyny z Gorzowa wytrzymały do końca. Miały bardziej zimną głowę. Nam zabrakło trochę szczęścia w ostatnich rzutach – dodał trener Ostrovii, Vadim Czeczuro.

W kolejnym spotkaniu Basket Ligi Kobiet za tydzień InvestInTheWest AZS AJP Gorzów zagra na wyjeździe z CCC Polkowice.

InvestInTheWest AZS AJP Gorzów – TS Ostrovia Ostrów Wielkopolski 85:81 (29:23, 23:19, 19:19, 14:20)

AZS: Misiek 15 (1×3), Prezelj 12 (2), Spencer 19, Swords 9, Szajtauer 6 oraz Rytsikava 6, Stelmach 0, Pawlak 14 (2), Jaworska 4

Ostrovia:  Mfoula 10, Puss 12 (1×3), Rozenberga 15, Lewis 12, Jones 9 oraz Naczk 3 (1), Jasnowska 6 (2), Motyl 14 (2)

LIVE: InvestInTheWest AZS AJP Gorzów – TS Ostrovia Ostrów (od 17:40)

 

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here