Stal się zrewanżowała. MKS Grudziądz rozbity w Gorzowie

fot. Dawid Lis

W meczu 17. kolejki I ligi grupy A Stal Gorzów bez problemów pokonała MKS Grudziądz, tym samym rewanżując się za przegraną na wyjeździe. Gorzowianie wygrali 40:23.

Na początku pojedynku zapowiadało się na kolejną trudną przeprawę, bo to goście wyszli na dwubramkowe prowadzenie, które utrzymywali przez kilka minut. Gospodarzom natomiast brakowało nieco skuteczności, ale w końcu i przyjezdni zaczęli się mylić. „Żółto-niebiescy”, niesieni też dobrymi obronami Cezarego Marciniaka, złapali wiatr w żagle i po 10 minutach przejęli inicjatywę.

Do przerwy było już tylko lepiej, a po niej miejscowi rozpędzili się na dobre, coraz bardziej odskakując rywalom i nie pozostawiając im żadnych złudzeń. Dzięki temu swoje szanse otrzymali ci, którzy rzadziej pojawiają się na parkiecie i dobrze je wykorzystali. Jak wcześniej widowisko zagrali ze sobą chociażby Mateusz Stupiński i Aleksander Kryszeń, tak w końcówce bardzo dobrą serię zaliczyli bracia Marcin i Mariusz Smolarkowie.

Stal spokojnie dowiozła wysokie zwycięstwo, a wynik na 40:23 ustalił Dominik Droździk, co oznacza dla kołowego wydatek na tradycyjny, „mały” upominek dla kolegów z drużyny.

Kolejne starcie już za tydzień. Nie będzie to jednak wyjazd do Warszawy, który przełożono na 24 lutego, a domowy pojedynek z OKPR Warmią Energą Olsztyn. Goście poprosili o przełożenie czerwcowego meczu, na co gorzowianie przystali. Szykuje nam się więc szlagier!

Stal Gorzów – MKS Grudziądz 40:23 (17:11)

Stal: Marciniak, Nowicki – Kryszeń 7, Bekisz 6, Serpina 5, Stupiński 4, Turkowski 3, Chełmiński 3, Smolarek Mariusz 3, Bronowski 2, Starzyński 2, Smolarek Marcin 2, Droździk 2, Gałat 1, Kłak.

MKS: Ziółkowski – Landzwojczak 5, Kruszewski 3, Orłowski 3, Kostrzewa 3, Saraczyn 3, Rudnicki 2, Bartecki 1, Pożoga 1, Grabowski 1, Rozwadowski 1, Bieniek, Piernicki.

Kary: Turkowski, Serpina, Droździk (x2), Chełmiński – Pożoga, Rudnicki, Kostrzewa, Orłowski, Kruszewski, Landzwojczak, Grabowski
Karne: 2/2 – 2/3

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here